Lubie, gdy wokoło coś się dzieje... przy okazji zabieram znajomych... bez nich nie byłoby tak fajnie! Uzupełniamy się :)A tu jest album naszych poczynań, tak ku pamięci :)
17-09-2005 Sufczyn -> Dobrzyniec -> Glinianka
Zaczynamy w piątek u Artura :)
W sobotę przyjeżdżają kajaki, musimy się z nimi spotkać i ktoś nas musi do startu dowieźć. Odbieramy kajaki w Sufczynie. Po kilku metrach tama. A później coś takiego: