sobota, 26 listopada 2016

Andrzejki bez wróżb :)

Marudziliśmy Piotrkowi i wymarudziliśmy. Mamy andrzejki. Kilka mail i mamy komplet gości. Kilka kolejnych i mamy menu. Kilka kolejnych i mamy ten dzień. Dzień andrzejek. Nie ma wśród nas Andrzeja, nie mamy wosku i wróżb, ale mamy przebrania.
Do domu zjeżdżają się goście i zapełnia się potrawami stół. Każdy coś przywiózł dla siebie i dla innych. Piotr zrobił dla dzieci pizze. Pyszna! - stwierdzenie dorosłych.