10.07.2004 Borsk - Czarna Woda - most za Złym Mięsem :) czyli Zimne Zdroje
Borsk - Czarna Woda
piątek wieczorem lądujemy w Borsku. Miło, wesoło, nie wszyscy się znamy, ale się poznamy. Obok naszego obozowiska jest klub, a w nim dyskoteka? Zabawa? Potańcówka? Bierzemy czynny udział. Ale i tak wracamy na pole namiotowe gdzie dalej postępuje integracja. Pijemy i zagryzamy sałatka ziemniaczaną, nabieraną nakrętką od wódki. Rano czekamy pod sklepem na kajaki. Yes, przyjeżdżają kajaki z Czarnej Wody. Logistyka samochodowa i można wsiadać w kajak. Dobieramy się parami i wodujemy kajaki. Rzeka ładna, łagodna i spokojnie płynąca. Mostki i info o sklepach obok. Snujemy się po wodzie, robimy zakupy i dalej się snujemy. Fajnie było, tylko rozpadał się deszcz. Siedzimy pod mostkiem i czekamy, aż przestanie. Przestało. Wieczorem lądujemy w na polu namiotowym Czarnej Wodzie, u właściciela kajaków. Wieczorne rozmowy polaków.