Ewa ma super prezent. Super bo to bon do wykorzystania, postanowiła wykorzystać prezent - lot balonem na uwięzi. Taki lot to tylko w Krakowie. Ewa może się zgubić, zabłądzić albo co innego w Krakowie. My ją tam bezpiecznie dostarczymy. Tak, tak zrobimy. Jak pojedzie z naszą siódemką to nic jej nie zaskoczy. Tak jak wymyśliliśmy tak zrobiliśmy. Wyjazd w sobotę rano, tak aby w Krakowie być na 10-tą. Jesteśmy. Nocleg na Mikołajskiej. Mieszkanie dla 8 osób. Zaparkowaliśmy pod kamienicą.
Hmmm, od czego zacząć. Kawa a później Wawel. Tup, tup tup Kościół Mariacki, pomnik Żaka krakowskiego, gołębie i bańki mydlane na Rynku. Kawa w Zakątku. Wolny spacer Grodzką w kierunku Wawelu z wieloma przystankami na oglądanie pamiątek. Postój i oglądanie Kościoła p w Świętych apostołów Piotra i Pawła. Wewnątrz jest m.in wahadlo Foucault-a. Nie dane nam było oglądanie pokazu, gdyż pokazy działania odbywają się w każdy czwartek. My widzieliśmy tylko linę, na której wiesza się wahadło.
