Lubie, gdy wokoło coś się dzieje... przy okazji zabieram znajomych... bez nich nie byłoby tak fajnie! Uzupełniamy się :)A tu jest album naszych poczynań, tak ku pamięci :)
piątek, 6 sierpnia 2004
niedziela, 1 sierpnia 2004
Łupawa - poczatek
01-08-2004
Hej Kajakarze mustangi/leniwce – wycinki z Internetu:
1) ŁUPAWA- to nie lada wyzwanie! zaliczana jest do najtrudniejszych, miejscami niebezpiecznych szlaków kajakowych na Pomorzu. Rzeka najpierw jako wyżynny potok przełamuje się przez pasma moren, zwalonych drzew, aby w końcu zmieszać swe wody na jez. Gardno teren Słowiańskiego Parku narodowego.
Łupawa to rzeka, która stawia przed kajakarzami bardzo wysokie wymagania, więc kto nigdy nie zamoczył wiosła niech lepiej zrezygnuje. Krótko mówiąc Łupawa to rzeka kryjąca na swej trasie dużą ilość przenosek, kamieni, sztucznych spiętrzeń, śluz i elektrowni. Trasa wymarzona dla osób kochających eskapady z dreszczykiem emocji oraz bezpośredni kontakt z naturą.
Hej Kajakarze mustangi/leniwce – wycinki z Internetu:
1) ŁUPAWA- to nie lada wyzwanie! zaliczana jest do najtrudniejszych, miejscami niebezpiecznych szlaków kajakowych na Pomorzu. Rzeka najpierw jako wyżynny potok przełamuje się przez pasma moren, zwalonych drzew, aby w końcu zmieszać swe wody na jez. Gardno teren Słowiańskiego Parku narodowego.
Łupawa to rzeka, która stawia przed kajakarzami bardzo wysokie wymagania, więc kto nigdy nie zamoczył wiosła niech lepiej zrezygnuje. Krótko mówiąc Łupawa to rzeka kryjąca na swej trasie dużą ilość przenosek, kamieni, sztucznych spiętrzeń, śluz i elektrowni. Trasa wymarzona dla osób kochających eskapady z dreszczykiem emocji oraz bezpośredni kontakt z naturą.
sobota, 10 lipca 2004
Wda
10.07.2004 Borsk - Czarna Woda - most za Złym Mięsem :) czyli Zimne Zdroje
Borsk - Czarna Woda
piątek wieczorem lądujemy w Borsku. Miło, wesoło, nie wszyscy się znamy, ale się poznamy. Obok naszego obozowiska jest klub, a w nim dyskoteka? Zabawa? Potańcówka? Bierzemy czynny udział. Ale i tak wracamy na pole namiotowe gdzie dalej postępuje integracja. Pijemy i zagryzamy sałatka ziemniaczaną, nabieraną nakrętką od wódki. Rano czekamy pod sklepem na kajaki. Yes, przyjeżdżają kajaki z Czarnej Wody. Logistyka samochodowa i można wsiadać w kajak. Dobieramy się parami i wodujemy kajaki. Rzeka ładna, łagodna i spokojnie płynąca. Mostki i info o sklepach obok. Snujemy się po wodzie, robimy zakupy i dalej się snujemy. Fajnie było, tylko rozpadał się deszcz. Siedzimy pod mostkiem i czekamy, aż przestanie. Przestało. Wieczorem lądujemy w na polu namiotowym Czarnej Wodzie, u właściciela kajaków. Wieczorne rozmowy polaków.
Borsk - Czarna Woda
piątek wieczorem lądujemy w Borsku. Miło, wesoło, nie wszyscy się znamy, ale się poznamy. Obok naszego obozowiska jest klub, a w nim dyskoteka? Zabawa? Potańcówka? Bierzemy czynny udział. Ale i tak wracamy na pole namiotowe gdzie dalej postępuje integracja. Pijemy i zagryzamy sałatka ziemniaczaną, nabieraną nakrętką od wódki. Rano czekamy pod sklepem na kajaki. Yes, przyjeżdżają kajaki z Czarnej Wody. Logistyka samochodowa i można wsiadać w kajak. Dobieramy się parami i wodujemy kajaki. Rzeka ładna, łagodna i spokojnie płynąca. Mostki i info o sklepach obok. Snujemy się po wodzie, robimy zakupy i dalej się snujemy. Fajnie było, tylko rozpadał się deszcz. Siedzimy pod mostkiem i czekamy, aż przestanie. Przestało. Wieczorem lądujemy w na polu namiotowym Czarnej Wodzie, u właściciela kajaków. Wieczorne rozmowy polaków.
czwartek, 10 czerwca 2004
Biebrza spływ I
Subskrybuj:
Posty (Atom)

