Jedziemy na narty. Na Słowację. Nie, nie na Vielką Raczę. Nie tym razem. Jedziemy w Martinskie Hole. Ale, że zima kiepska i nigdzie nie ma śniegu, lądujemy jednak w Oszczadnicy i jeździmy na Vielkiej Raczy.
Tak wygląda zjazd z czarnej:
a tak wjazd
Gotowi?!
czasami trzeba pomóc, bo śnieg nie śliski
ale było też ładnie, słonecznie, cudnie
Ekipa: Ania i Pawel, Daga, ja :)