piątek, 1 czerwca 2007

Pilica - początek

Sorki na Nidzie nie ma kajaków, płyniemy PILICA.
Czy akceptujecie?
Wydaje mi się, ze to nie ma znaczenia gdzie się spotkamy na "lajtowy" spływ, ale... kto wie?
Najprawdopodobniejsza trasa
I dzień:Maluszyn – Krzętów – 17,3 km lub Sudzinek – Krzętów – 11,1 km
II dzień Krzętów – Przedbórz – 18,2 km lub Krzętów- Chałupki – 12 km wymiana kajaków ;-)
III dzień Przedbórz – Faliszew – 12 km lub Chałupki - Pohulanka - 11 km
IV dzień Faliszew –Placówka – 9 km lub Pohulanka - Faliszew - 7 km



I wer 60,5 km II wer 41 km

Blisko, coraz blizej ;-) Kierowcy, jeżeli są jakieś uwagi do poniższego, to proszę je zachować dla siebie ;-)
1) Magda - zabiera swoje dzieci i kolegę
2) Daga - mnie i Ewę CH
3) Krzyś - Agnieszkę, Ewę K i Anię M
4) Jarek - jedzie sAnkami
5) Szczodry - Roniego i Pipersa
6) Pawelec - swoją rodzinę ;-)

Informacja dla Kierowców: Dojazd do Gospodarstwa
1) Wjeżdzając do Krzętowa przez MOST (w przybliżeniu wg mojej mapy od trasy 742) Z mostu skręcamy w lewo, kończa się budynki mieszkalne skręcamy w dróżkę w lewo, koniec asfaltu jedziemy do widocznej w odddali STODOŁY z ZÓŁTĄ OWCA i napisem "Nad Pilicą" ul Dolna 80 (są oznaczenia drogi do gospodarstwa)
2) Wjeżdzając do Krzętowa od Wielgomłynów - odwrotnie niż powyżej ;-)


Hej Kajakarze

Czerwcowo, lajtowo spływamy czyli Pilica ;-).

Po wielu rozmowach z kajakarzami pilicowymi ustaliłam trasę, która dla nas (jeżeli pływamy) nie powinna być mecząca. Jeżeli spuchniemy po pierwszym dniu, to zweryfikujemy trasę ;-), ale prawdopodobnie Pilica płynie!!! Obstawiam trasę dłuższą

06 czerwca,
ciemną nocą, Spotykamy się w Krzętowie w Gospodarstwie Eco-Agroturystycznym „Nad Pilicą” ul. Dolna 80. Informacja dla leniwych i wymagających, MOŻNA ZADZWONIĆ I ZAMÓWIC POKÓJ Z ŁAZIENKĄ – 35/OSOBE ;-). Mniej wymagający – otrzymałam info, że będziemy mogli korzystać z ciepłej wody i WC ;-)
http://www.nadpilica.friko.pl/oferta.htm

07 czerwca, rano, razem z kajakami jedziemy (ale nie jednym autem) do Maluszyna. Tu na wodę i z prądem pomykamy do Krzętowa. Kolejny nocleg (nie musimy już rozbijać namiotów :)
08 czerwca, kolejny etap, Krzętów – Przedbórz. W Przedborzu oddajemy kajaki
wer A) i wracamy za nimi do Krzętowa, nocleg, i nadal nie musimy rozbijać namiotów 
wer B) lub zostajemy w Przedborzu, rozbijamy namioty ;-)

09 czerwca,
wer A) przyjeżdżamy z Krzętowa do Przedborza, wsiadamy na nowe kajaki i płyniemy do Tarasu
wer B) (rano-manewry samochodowe) wsiadamy na nowe kajaki i płyniemy do Tarasu
W Tarasie nad rzeką kolejny nocleg

10 czerwca
Bladym świtem, żartowałam, Jak wstaniemy, wsiadamy do kajaków i płyniemy dalej,

I dzień: 07-06-07
Maluszyn – Krzętów – 17,3 km Sudzinek – Krzętów – 11,1 km

II dzień: 08-06-07
Krzętów – Przedbórz – 18,2 km Krzętów- Chałupki – 12 km

III dzień: 09-06-07
Przedbórz – Taras – 10 km Chałupki – Taras – 18 km

IV dzień: 10-06-07
Taras –Skotniki – 7 km Taras – Skotniki – 4 km
52,5 KM 41km

236,5
Maluszyn, most, za nim kamienisty próg, dalej próg betonowy. Spływać ostrożnie. Do Sulejowa rzeka szeroko rozlana, piaszczyste mielizny, zatopione kłody, wokół łąki, za nimi las, który dochodzi czasem do brzegu. Mnóstwo pięknych miejsc biwakowych.
230,3
Sudzinek, most.
225,8
Ujście rzeki Czarnej Włoszczowskiej z prawej strony.
222,0
Bobrowniki, most drewniany i będący w budowie betonowy.
219,2
Krzętów, most. Za lasami na prawym brzegu wieś Mrowina.
210,5
Biały Brzeg, gajówka, kładka przez rzekę. Na lewym brzegu Pratkowice, poniżej na prawym Chałupki. W urwiskach wyrzeźbionych przez rzekę liczne gniazda jaskółek.
201,0
Przedbórz, most drogowy, przed nim próg - spływać lewą stroną. Warto obejrzeć gotycki kościół. Za Przedborzem kilka małych kamienistych prożków. Na lewym brzegu na długim odcinku las.
189,0
Faliszew, kładka.
184,4
Skotniki, wieś na prawym brzegu. Na lewym Łęg Ręczyński, poniżej kolejna wioska – Placówka - 180km

Kilka opisów wyrwanych z Internetu ;-)

Pilica jest największym lewobrzeżnym dopływem Wisły. Jej długość wynosi 342 km. Dla kajaka dostępna jest przy normalnym stanie wody od Szczekocin. Jest pięknym i urozmaiconym nizinnym szlakiem wodnym. Znalezienie miejsca na biwak nie sprawia żadnych trudności. Ludzie mieszkający nad nią są gościnni i życzliwi. Okolica atrakcyjna pod względem krajobrazowym jak i krajoznawczym. Czysta woda zachęca do kąpieli. Zwłaszcza odcinek do Sulejowa jest pod tym względem wyjątkowy - rzadko w centralnej Polsce można znaleźć rzekę o tak przejrzystej wodzie. Spadek na szlaku wynosi od 0,8‰ poniżej Szczekocin do 0,5‰ na odcinku z Koniecpola do ujścia. Średni przepływ od 1,8 m3/s w Szczekocinach do 50 m3/s u ujścia.
W górnym biegu (do Maluszyna) jest to szlak nieco trudny i dość uciążliwy - co najmniej 7 przenosek (ZWC, U3), poniżej łatwy i nieuciążliwy, jeśli nie liczyć przenoski przez zaporę w Smardzewicach (ZWB, U1).
Na przebycie opisanego odcinka potrzeba przynajmniej 10 dni, jednakże warto przyjechać tu na dłużej, gdyż szlak jest bardzo interesujący (**), zwłaszcza na odcinku między Maluszynem a Zalewem Sulejowskim (***).

I jeszcze jeden:
Mijamy Maluszyn, gdzie pierwsze płycizny zmuszają do wysiadania z kajaka, a dalej rzeka rozlewa się na ponad 100m tworząc wiele ramion i jeszcze więcej wysepek i wysp - piaszczystych, bezludnych. Z radością brodzimy boso w gorącym piachu. (Wszystkim kajakarzom radzę zamówić zawczasu słoneczną pogodę.) Taki krajobraz powtórzy się jeszcze wielokrotnie i nigdy nie będziemy pewni, czy wybraliśmy najgłębszą odnogę.
Po prawej widzimy lasy, niestety znacznie oddalone od naszego szlaku. Dopiero na godzinę przed Przedborzem prawobrzeżny las dochodzi do rzeki. Biwak tu znakomity. Na pobliskiej wielkiej łące można znaleźć źródełko (pokazał mi je dyżurujący tam pasterz).
W Przedborzu (zakupy) maleńkie bystrze pod mostem, a za nim na lewym brzegu w parku miejskim stanica wodna (podczas naszej wycieczki zamknięta na głucho). Przedbórz, to miasto stare, powstało ok XII w i odgrywało dużą rolę w handlu. Najstarszym zabytkiem jest kościół na prawobrzeżnym wzniesieniu (wspaniały widok!).
Za miastem początkowo rzeka wąska, prąd szybszy, w okolicy lasy. Niżej wszystko wraca do normy: znów niezliczona ilość odnóg i wysepek. W okolicy wsi Przewóz największe zwężenie i bardzo malowniczy krajobraz. Ponieważ rzeka staje si na tym niedługim odcinku głębsza - sporo kąpiących się.

Kolejny opis:
28.07.01 sobota. Dzień 1. Maluszyn (236.5) - Sudzinek (230), 6.5 km
Maluszyn, na wysokim brzegu leży, malowniczy jest. Trudno tu pod most zajechać ale kierowcy dali radę. Przywitanie z rzeką. Wbrew pozorom nie była jakaś wybitnie wielka, ale prąd szybki i widać, że powyżej swojego normalnego poziomu. Dziwne, że woda przeźroczysta, Pierwszy dzień na rzece zasiał nieco zamętu w planach, gdyż Pilica okazała się wymagającą, i przy tej wodzie zdarzały się wywrotki. Liczne meandry były poprzecinane skrótami, a główny nurt kierował mniej doświadczone osady w drzewa i krzewy. Biwakujemy na prawym wysokim brzegu na podciętym zakolu
29.07.01 niedziela. Dzień 2. Sudzinek (230) - Gęsiarnia (217), 13 km.
Wywrotki opóźniały tempo płynięcia, Wymagały one dłuższych akcji bowiem ratowanie sprzetu i ludzi było uciążliwe ze względu na to, że nie sposób było stanąć na dnie, a najbliższy stały brzeg był o wiele kilometrów od nas. Tak, tak... rozlewiska zaczęły się jak tylko minęliśmy wysoki brzeg Maluszyna. Czasami mieliśmy wrażenie, że pokonujemy jakaś wielką rzekę syberyjską...szerokie zalane słońcem i wodą poldery, nocami koncerty żab, mnóstwo ptactwa zwłaszcza bocianów, dzikie biwaki na wysokich brzegach (nawet te niewiele wystające nad wodę musiały być "przed potopem" wysokie). Nie obawialiśmy się leśników bo często zajęty przez nas ląd okazywał się wyspą.Przepiękny biwak w Gęsiarni, za Krzętowem
30.07.01 poniedziałek. Dzień 3. Gęsiarnia (217) - Będzyń (190), 27 km
Długi etap. Pod malowniczymi mostkami-kładkami raczej nie dało się przepływać, ale za to bokiem, albo górą owszem, czemu nie. Uwaga na: "gubią" się bo popłynęli skrótem, Taki rozlany charakter, z wieloma starorzeczami, rzeka miała do Przedborza, za którym Pilica robi się szeroka z dobrze określonym korytem mieszczącym mnóstwo wody. Na wodowskazie w Przedborzu było 425. W Przedborzu zakupy, zwiedzanie. Szukamy biwaku. I oto na wysokości Będzynia, na lewym brzegu, znowu na wysokiej łące, znajdujemy miłe miejsce z różnem i paleniskiem.
31.07.01 wtorek. Dzień 4. Będzyń (190) - za Trzema Morgami (174), 16 km
Rzeka jest szeroka, skończyły się kabiny. Po drodze radosne kąpanie. W połowie etapu w Placówce dobijamy do przybrzeżnego gospodarstwa. Musimy zrobić zakupy, a w pobliżu nigdzie nie ma miejscowości ze sklepem. W Placówce też nie ma. Ekipa pod dowództwem Aśki idzie po zakupy do Łęgu Ręczyńskiego. Aż do zalewu Sulejowskiego codziennie wody przybywało na palec (środkowy);). Ekipa wraca i płyniemy aż do Trzech Morg gdzie jest cudaczny mostek dzieło miejscowych inżynierów. Konstrukcja linowo- filarowo- dykciana. Napis na drzewie w środku rozległej cofki głosi "teren prywatny, zakaz biwakowania"... nie mamy zamiaru - za głęboko ;). Biwakujemy za to w pięknym lesie na polance, która okazuje się wyspą. W nocy pierwsza zlewa, burza z huraganikiem, ale ogniska nie zalało


A KAJAKI SA Z
Gospodarstwo Eco - Agroturystyczne NAD PILICĄ
Urszula i Mirosław Pietruczukowie
97-525 Krzętów
ul. Dolna 80, (044) 787 19 48, 787 18 48, 0502 139 503

I Z:
nie wiem, nie pamietam, ale z Przedborza :)