Tyle się o Rospudzie mówiło i odbyło się :) tu trochę zdjęć, a reszta tu:
http://picasaweb.google.pl/traffca/Rospuda#
Okazało się, ze kajaki mogą przyjechać trochę później. No coż, spływ zaczniemy od zwiedzania wiaduktów w Stańczykach. Warto było!
Rospuda zdjęcia
W kajaki wsiadamy w Matłaku. Przy pierwszej wywrotce Marek zgubił okulary. Woda płytka, szukamy. Okularów nie znaleźliśmy, ale Marek z wody wyciągnął krupnik 0,7l.
Dopływamy do Kotowiny. Na polu namiotowym jest nas dużo wiecej niż wczoraj. Przyjechała ekipa z Torunia, Bydgoszczy. Wieczorem ognisko i gitara.
Kolejny dzień a tu taki widoczek
Po całym, hehehe, całym dniu płynięcia, czekamy w Małych Raczkach na "taksówki"
- zobacz jak sie opaliłam
- O!!!
i w górę i w dół
Rano, czyli jak zwykle około 11:00 "taksówki" dowożą nas na start. Dzisiaj do Dowspudy płyniemy.
Pałac Paca, a że dzień na wodzie był krótki to na lądzie długi. Widoczek za rzeką
i był czas na przygotowanie ogniska
i śpiewy
Kolejny dzien i tym razem koniec w Świętym Miejscu
nie doplynelismy do Topilowki, koniec byl w Swietym Miejscu, bo tu łatwiej bylo oddac kajaki
Rospudę polecam, bardzo ładna rzeka, podobna do Czarnej Hańczy, chociaż tu nie ma zbyt wielu pól namiotowych.
Ekipa: Magda i Asia, Marek i Krzyś, ja i Daga, Karolina i Madzia, Ewa, Mysz i Ania