sobota, 8 lutego 2014

Czarna Góra... ziuuuuuuuuuuuu na nartkach i na sankach



I jak co roku przyszła zima. A tegoroczna zima jest piękna, wokoło zielono, drzewa liści nie zgubiły, pola bez grama śniegu. W tak pięknych okolicznościach przyrody musimy wyjechać, wyjechać  na narto-sanki, ustalone na imprezie andrzejkowej.
Muszę poszukać miejsca i kwatery…Nieoceniona w tej kwestii jest Magda. Napisała maila, poczekała na odpowiedzi i owe odpowiedzi przesłała do mnie. Jednogłośnie wybrałyśmy chałupę w Czarnej Górze o wdzięcznej nazwie „U Górala”. Zadzwoniłam, ponegocjowałam i zarezerwowałam 17 miejsc. Nocleg 25 zł dorosły, 20 dziecko i obiadokolacja 15 zł – od 11 stycznia nie jesteśmy bezdomni;-)

Grapa - Litwinka
Hawrań - Jurgów
Kotelnica - Białka Tatrzańska
Koziniec Czarna Góra



Gdy nastał wieczór, coś nas nosiło. Nie wszystkich nosiło bardzo, ale łatwo Żaki nas zarazili i bardzo nosiło wszystkich. Coś trzeba było zrobić. Zrobiliśmy. Poszliśmy do karczmy. Do karczmy pod stokiem Koziniec. A karczma nazywała się "Pod Kozińcem" :) A szliśmy tam przez pole. Nocą przez pole pełne błota :-). Dzieci szły na "baranach" co mocniejszych mężczyzn. I droga była długa. Na miejscu czekał na nas stolik, telewizor i piwo. Zapomniałam. Bardziej zmęczeni wędrówką otrzymali strawę. Pyszne naleśniki i "pyszne" placki ziemniaczane. i to by było na tyle. Zdjęcia poniżej :-)




Kolejny dzień. Chyba Jurgów ;-)



A tu Litwinka i dwie polki ;-)

Koniec ;)

A tu zdjęcia z innego aparatu ;-)


Dziewczyny gotowe na basen tzn. na termy


to te, które nam średnia wieku obniżają ;-)

Tak zabawiają się dorośli, którzy porywają dzieciom kubusie-oponki

rosną nam narciarze

Bitwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na śnieżki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zdjęcia: Pawelec i AniaJ :)



Ekipa: ja, Magda, Mariusz, Asia, Pawelce4, Roni – to ekipa na cały tydzień,
Żaki3, Ania Jandułka, Karolina, Norbert, Marcin – ekipa na ½ tygodnia