Witam po raz drugi,
Spotykamy się w środę 21 maja, wieczorem, ewentualnie w czwartek rano, w Budach Grabskich w OW Sosenka, Pokoje są od środy wieczór.
W chwili obecnej jest nas 15 osób, a płynie nas kilkoro, czyli 11 osób: ja, Daga, EwaCh z córą Anią*, AniaM z bratem, Szczodry, Roni**, Artur, Marcin z bratem. Wielka szkoda, ze nie płyną z nami Marta i Natalka, Ania i Mateuszek ;-), ale cóż…….
* - jedno auto, ** - drugie auto
A POZOSTALI NIECH NAM ZAZDROSZCZĄ ;-)
Lubie, gdy wokoło coś się dzieje... przy okazji zabieram znajomych... bez nich nie byłoby tak fajnie! Uzupełniamy się :)A tu jest album naszych poczynań, tak ku pamięci :)
czwartek, 1 maja 2008
piątek, 16 listopada 2007
wtorek, 30 października 2007
piątek, 20 lipca 2007
Tanew - spływ XI
Wszystko ustalone, dogadane. Nocujemy nie przy leśniczówce ale przy rzece, na polu namiotowym. Wyjechaliśmy w piątek po pracy. Czym dalej tym pogoda zaczyna się bardziej psuć. W połowie drogi do Borowych Młynków, przeszła nad nami jakaś nawałnica, trąba powietrzna czy inny żywioł. Musieliśmy zatrzymać się na przystanku autobusowym, tak bardzo wiało, grzmiało i lało! Nie wiem jak pozostali, ale my mieliśmy stracha, wielkiego. Jak już uspokoiło się to jadąc omijaliśmy porozrzucane na drodze gałęzie i wozy strażackie, które wracały z akcji uprzątania drogi. Po mino przeciwności pogodowych wszyscy dojechali w całości.
Jak to dobrze, że mieliśmy jeden wielki namiot, to tam odbyła się integracja. Taka, że jak jedni rano wstawali to inni właśnie szli spać.
Miły pan od kajaków, spóźnił się. Miał nas zabrać i zawieźć na start. Później okazało się, ze nie ma dla nas kapoków, bo nikt ich nie używa a wszyscy na nich siedzą, a kapoki się niszczą. Musiał jechać po kapoki oraz jeden mały. Start na rzekę został opóźniony.

Jak to dobrze, że mieliśmy jeden wielki namiot, to tam odbyła się integracja. Taka, że jak jedni rano wstawali to inni właśnie szli spać.
Miły pan od kajaków, spóźnił się. Miał nas zabrać i zawieźć na start. Później okazało się, ze nie ma dla nas kapoków, bo nikt ich nie używa a wszyscy na nich siedzą, a kapoki się niszczą. Musiał jechać po kapoki oraz jeden mały. Start na rzekę został opóźniony.
sobota, 14 lipca 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)
