piątek, 6 sierpnia 2004

Łupawa - spływ


06 do 11 sierpnia 2004
Kozin – Podkomorzyce

link do zdjęć ze spływu - Łupawa

Nocleg pod mostem nad Bukowiną. Rano dostajemy kajaki. Straszny złom. Jesteśmy porażeni ich wyglądem. Facet od kajaków powiedział, ze to najlepsze kajaki na tą rzekę. Potwierdzam. Miał rację! Rano zastanawialiśmy się jaki odcinek zrobić. Czy ten który był przewidziany przeze mnie, czy modyfikujemy. Modyfikujemy. Pogoda przepiękna, więc lenimy się i opalamy. Rzeka przepiękna. Śliczne wodne polany i szybki nurt. Nudzić się nie można. Płyniemy tylko do Podkomorzyc. Nocleg obok leśniczówki Flisów. Gdy dzwoniłam do nich nie było problemu z rozbiciem namiotów. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że i owszem, możemy rozbić namioty, ale ...na polu namiotowym coś około 1 km dalej????? Sprawdzamy pole namiotowe. W lesie nad przeczystym jeziorem. Jeszcze nigdy nie widziałam tak przezroczystej wody w jeziorze. Kapiemy się, ale z noclegu rezygnujemy. Zostawiamy kajaki i jedziemy na pole namiotowe obok rzeki Łupawy do Łupawy.
Tradycyjnie. Rozbijamy namioty, robimy zakupy, jemy, pijemy i idziemy spać. Nie pamiętam, ale chyba tu "nasi" faceci zostawili nas i poszli pić do baru. Nocą wrócili. Rano pakowanie i jedziemy do kajaków.

Podkomorzyce - Łupawa

Dzisiaj zaczyna się zabawa. Wywrotki i wylewania wody z kajaków. Omijanie pod i nad drzewami. Szybki nurt i … tylko szybki. Za tamą super zabawa. Pawelec, no może nie Pawelec ale my moczymy Małą Anie. Za chwilę lądujemy w Łupawie. Rozbijamy namioty. Miejsce znane i lubiane.
Dzisiaj musimy pożegnać tych co tylko z nami dwa dni płynęli czyli Staś, Ruda i Mała Ania.


Łupawa – Łebień
Rzeka się nie zmienia. Nadal szybki nurt i przecudnej urody zakątki. Przed Łebieniem rzeka się rozszerza. Tama. Nocujemy za tama po lewej stronie, na poletku obok gospodarstwa. Wieczorem jedziemy na stację benzynową: uzupełnić paliwo, na kolację i przy okazji, żeby się wykąpać w ciepłej wodzie.


Łebień – Damowo

Rano przyjeżdżają do nas Basia z mężem. Ostatni dzień na wodzie. Łupawa super rzeka.



W Damowie oddajemy kajaki i jedziemy nad morze do Łeby. Chwila odpoczynku. I połowa wraca, a połowa czyli 3 szt. zostaje jeszcze na leniuchowanie. Przyjeżdżają do nas Jarek i Ania. Przyjechali i już w kajakowaniu zostali

A poniżej nasza trasa:
10km Kozin -> Podkomorzyce
9 km Podkomorzyce -> Łupawa
14 km Łupawa - Łebień
9 km Łebień - Damno

Nasza ekipa: ja i Artur, Ewa i Krzyś, Ania i Pawelec, Doris i Roni, Ruda i Staś, Basia i jej małżonek