Trochę niepewności w czasie "corony", ale jedziemy.
Start zaczynamy od pożegnania Ewy. Już nie pojedzie z nami, ale z nami zawsze będzie.
Grupa trochę okrojona bo tylko 14 osób - Kierownik Piotr, Sylwia, Lidka, Misiek i Grześ, Magda, Sebastian, Ania, Dora, Krzyś, Roni, Ewa S, Aga, Tomek. Pogoda w kratkę. Schronisko jak zawsze Pod Wysoką Połoniną ...
foto:SylwiaTradycyjnie bo już od kilku lat, dzielimy się na Mustangi i Leniwce. W tym roku Piotrek - zdeklarowany Mustang z lekka wchodzi w grupę Leniwców. Nie poddaje się, walczy dzielnie z lenieniem się ale cóż zbity palec u nogi nie pozwala mu na długie wędrówki. On i jego kule robią furorę na szlaku.
Czwartek: Mustangi poszły na Połoninę Wetlińską, później na Smerek aby w Smereku zejść.
foto: Sylwia
a Leniwce pojechały do Mucznego do Zagrody żubra i objazd okolicy.
Piątek. Mustangi wymyśliły sobie trasę, którą da się przejść podczas deszczyku
a Leniwce deszczyk przeczekały w Sanoku w Galerii Zdzisława Beksińskiego .........
Sobota. Mustangi pojechały do Tarnawy aby przejść się ścieżką na torfowiskach
foto: Magdaa Leniwce pozostały w schronisku albo pojechały do domu






