niedziela, 14 sierpnia 2011

Bieg Katorżnika

14.08.2011r
Lubliniec-Kokotek
"Ucieczka z Alcatraz"
12km
3.03.21
25/60

Pobiegli!!! Brawo!!!

przed
i po


niedziela, 24 lipca 2011

Świder - spłynięty po raz trzeci a XVII spływ

Sępochów (kładka) -> działka -> Mlądz (wypożyczalnia)
Sobota ranek - mżyyyyyyyy,
Dwie pary kajakowe zrezygnowały i 1/2 kajaka. Płynie 10 kajaków czyli 19 osób. Zaczynamy o 11:00 w Sępochowie. Przestało mżyć :) Kajaki wypakowane. Przed nami na wodę schodzi inna grupa. Czekamy i wypływamy.

piątek, 8 lipca 2011

Świder, bo lubimy :) 23 i 24 lipca

II NOWOŚĆ

Przypominam 23 i 24 lipca 2011 spływ Świdrem

Plan jest taki

1) spotykamy się w piątek wieczorem lub w sobotę rano u Ani i Pawła na działce (Pawelec przesłał maila z mapką, gdzie czerwonymi strzałkami zaznaczył i pięknie opisał dojazd).

2) sobota – kajaki będę podstawione o 11:00 w Sępochowie. Dobieramy się w pary, wsiadamy i spływamy do Glinianki, na działkę.
Wieczorem – długie rozmowy Mustangów i Leniwców albo jak pamiętacie Derkacze i Bąki :)

3) niedziela rano wsiadamy w kajaki i płyniemy do Otwock - Mlądz, do wypożyczalni Mostowa – kto wie, gdzie to jest?

Jak nie damy rady, przepłynąć 1 km, który okaże się być 5-oma, to właściciel kajaków przyjedzie po nas i zgarnie swoje kajaki :).

niedziela, 26 czerwca 2011

Wel - spłynięty XVI spływ

Planowana trasa :)


Jupi!
Było nas 28 osób, 14 kajaków! to był największy spływ!

Nie obyło się bez małej modyfikacji trasy. Nie jesteśmy tu za karę :) a i młodych trzeba oswoić z kajakiem :) Ojejku, wystraszyłam się, ze pogoda kiepska, późno zaczniemy i nie dopłyniemy:) Zaczęliśmy w Tuczkach, po 4 dniach zakończyliśmy w Koszelewach :) Były też mniejsze i większe przygody. Kilka kąpieli, kilka jednokilometrowych odcinków, które okazały się być dłuższe :) np. 1km u mnie w opisie to 5km płynięcia, ale załogi były dzielne i dopłynęli. O!, albo jaz, którym trzeba kajaki ostrożnie spławiać, dało się przepłynąć. Jesteśmy Super!

I dzień: Tuczki - Tarczyny - luzik
II dzień: Tarczyny - Cibórz - luzik
III dzień: Cibórz - Kurojady - trochę fajniej
IV dzień: Kurojady - Koszelewy - rezerwat Piekiełko czyli extra!

Zaczynamy w Tuczkach:

środa, 1 czerwca 2011

Jakub

01-06-2011 syn Ani i Michała