07-08-2005
Kolejny spływ: rzeczka Słupia (nie dla leniwców:)
Termin: 12 - 15 sierpnia 2005 :), wyjazd w czwartek po południu.
Ilość chętnych chciałabym znać w środę 03-08-05 :-)
Musze mieć trochę czasu na obdzwanianie :)
I dzień piątek: Sulęczyno - Parchowo (leśniczówka) (około 8-10 km)
Jak zaczniemy przed Sulęczynem – rzeka górska przez około 2 km przenoska i takie inne, jak zaczniemy za Sulęczynem rzeka uregulowana i spokojna a potem wije się wśród łąk. Po 3 km dopływamy do miejscowości Nowe Pole, a za nią UWAGA zwalone drzewo i pozostałości po moście. Płyniemy przez park krajobrazowy Słupi i dopływamy pod most koło Parchowa
II dzień sobota: Parchowo - Soszyca (około 9 km)
Dalej płynie się wśród łąk, prąd powoli słabnie a głębokość i szerokość zwiększa się, po 4 km dopływamy do jez. Żukowskiego, jeziorem płyniemy ok. 1 km. Z jez. kierujemy się na most drewniany i prostym i nieskomplikowanym odcinkiem dopływamy do wsi Młynki (przenoska 50m), płyniemy kanałem do najstarszej w Europie elektrowni Struga :), przenoska i przewózka ok. 1 km, jesteśmy w Soszycy.
III dzień niedziela: Soszyca - Gołębia Góra (10 km) a stąd do Ustki
Mijamy ruiny mostu kolejowego, rzeczka niezbyt głęboka, ale szeroka 10-14 m, „krystalicznie przezroczysta woda ukazuje piaszczysto-żwirowe dno”* trochę bystrzy, kolejny rozwalony most, ooooo!!! przepłynęliśmy kolejny 1 km :). Rzeka wpływa w wąska zalesioną dolinę, „w tym uroczym, ciekawym i dzikim odcinku występują drobne zakola zwalone drzewa i bystrza. W większości można je pokonać bez wychodzenia z kajaka”**. Mijamy potężny uschnięty dąb na którym przesiaduje orzeł bielik- przepłyneliśmy 3 km :). Mijamy odrestaurowany most - 3 km mamy za sobą, kolejny most i kolejne 3 km za nami. O! nocleg – przystań kajakowa.
IV dzień poniedziałek: Ustka
Rozmawiałam z Informacją Turystyczną w Sulęczynie. Woda w rzece jest a rzeka nie jest taka groźna, „ może była, ale teraz było tyle spływów, ze już nie jest” – cytat z Pana Informatora :-)