W tym roku jabłek nie ma, tzn. gdzieś są, ale u Karoliny ich nie ma.
To nawet lepiej bo gdyby były to nie mielibyśmy sił aby je zrywać :)
Zebraliśmy 4 wielkie skrzynie :(
Przyjechali: Ewa, Gosia i Gaja oraz Robert, Dora i Krzyś, Sylwia i Grześ, Piotrek, Ania, Paweł z Paulinką i Oliwką