czwartek, 20 czerwca 2019

spływ Wieprzem XXXIII

i nastał kolejny rok i zbliżył się długi weekend w Boże Ciało i wszyscy chcą płynąć... i płyniemy Wieprzem, ot tak sobie wymyśliłam.


niedziela, 16 czerwca 2019

statystyka ludzi


powstało to tylko z mojej czystej ciekawości jak dużo osób spotyka się na poszczególnych imprezach:
2020
 spływów nie było

2019
XXXIII - Wieprz - 43 osoby (6 maluchy do 4 lat, 12 dzieciaków do 18 lat i 25 dorosłych)




2018
XXXII - Świder -  31 osób Ania, Paweł, Paulinka, Oliwka, Ania, Jarek, Lenka, Agnieszka, Krzyś, Maksio, Auguścik, Artur, Sylwia, Grześ, Piotrek, Marcin, Robert, Tak, w 8 kajakach zmieściło się 17 osób, Jarek wiosłował za troje!
Na działce zostali: ja (wszyscy się zdziwili), Ania, Ruda, Karola i Antek, Kostek i Stasiek oraz Gosia i Gaja i Laurka. Wieczorem dojechała Ania z Mateuszem, Michałem i Jaśkiem

czwartek, 11 października 2018

Bieszczady 2018

Nowa tradycja. Piotrek zarezerwował prawie całe schronisko Pod Wysoką Połoniną i zebrał grupę na nocowanie w schronisku czyli zaprosił 24 osoby. Zamówił przepiękną pogodę. Pogoda się stawiła i turyści też. Bieszczady przepiękne.

foto Paweł


sobota, 6 października 2018

Jabłkobranie



Jabłek było w bród...

Piątek wieczór, jest kilkoro aktywistów, sobota ranek dojeżdżają pozostali. Sad czeka!

Zrywaliśmy, zrywaliśmy i nie udało się zerwać wszystkiego. Jabłek nadal jest duuuuużo! 
Trochę jabłek poszło na soki 379 worków.



sobota, 18 sierpnia 2018

dziesiąty raz na Świdrze - XXXII

Tradycyjnie spływ Świdrem się odbył. Popłynęło 8 kajaków. Ale, ale... od początku.

Jak zwykłe umówiliśmy się w piątek wieczorem przy ognisku u Pawelców. Sałatki na stół i wieczorno-nocne rozmowy czas zacząć. Przyjechała połowa spływowiczów. W sobotę dojechała reszta.

Spływ, za namową pana z wypożyczalni mostowa.waw.pl, (edit 2019 już nie działają ) rozpoczął się o 13-tej. Start z mostu w Woli Karczewskiej, meta w wypożyczalni. Odcinek niezbyt długi, start późno więc wpadliśmy na pomysł, aby samochody zaprowadzić wcześniej na metę. Oj, jak długo szukałam chętnych kierowców, ale udało się. Samochody zaprowadzone, kajakarze wrócili, czas startu się zbliża a czeka nas jeszcze spacerek na start. I poszliśmy w las. Miałam plan, że zrobię im zdjęcia, ale spacer z piątką maluchów opóźnił dotarcie. Tak, więc dzieci mają zdjęcia a kajakarze nie.


Dzielni kajakarze to: Ania, Paweł, Paulinka, Oliwka, Ania, Jarek, Lenka, Agnieszka, Krzyś, Maksio, Auguścik, Artur, Sylwia, Grześ, Piotrek, Marcin, Robert, Tak, w 8 kajakach zmieściło się 17 osób, Jarek wiosłował za troje!

Na działce zostali: ja (wszyscy się zdziwili), Ania, Ruda, Karola i Antek, Kostek i Stasiek oraz Gosia i Gaja i Laurka. Wieczorem dojechała Ania z Mateuszem, Michałem i Jaśkiem